Każdy z nas, w życiu ma za sobą ten etap, moment w którym decydujemy o naszej przyszłości. 
Właśnie skończyliśmy szkołę średnią, popularne "ogólniaki" czy szkoły techniczne.  
Dokonane wybory zdefiniował kolejne lata naszego życia i niezależnie od tego, w którym kierunku poszliśmy.

I stało się. Jedni wcześniej, drudzy później, ale staliśmy się ludźmi drogi. Jako kierowcy, spedytorzy, logistycy. Każdy, na swój specyficzny sposób, spędza dzień w drodze, z hasłami znajdź, sprzedaj, bezpiecznie przewieź. Skryci w kabinie samochodów i biurach.
Zza telefonów, komputerów i kierownic TIR-ów przewozimy miliony ton ładunków, umożliwiając przepływ towarów w całej Europie.
Stanowimy malutkie tryby w wielkiej machinie logistyki. Odkrywamy w sobie pasję i już wiemy. Dobrze nam z tym, tu jest nasze miejsce. 

I stało się. Studia zakończone, prace magisterskie obronione  i my. Zdobywcy gotowi zawładnąć całym światem, który nomen omen stoi przed nami otworem. Uzbrojeni w wiedzę z ekonomii, zarządzania i innych dyscyplin zaczynamy nieśmiałe nasze pierwsze biznesy. Szukamy naszego miejsca na ziemi i w świecie pieniędzy. Sprzedajemy usługi telekomunikacyjne, energię elektryczną, a cześć z nas stawia śmiałe kroki w transporcie. Zdobywamy doświadczenie i zaczynamy rozumieć co to jest odpowiedzialność za siebie, rodzinę, a przede wszystkim za powierzone zaufanie klientów, kontrahentów, pracodawców. Nieustająca nauka.

Wszystkie podjęte działania doprowadziły nas w to jedno miejsce, do własnej firmy.
Miejsca, które zapewnia nam komfort i swobodę pracy. Do nazwy która gwarantuję siłę jak i wrodzony instynkt walki przetrwania.
30 sierpnia odebraliśmy licencję i oficjalnie zielone światło do działania. Od tej chwili nie ważne gdzie byliśmy ważne gdzie będziemy.